niedziela, 24 października 2010

Czuję się zła i samotna i nie mam zupełnie nic do powiedzenia. To zapewne dlatego, że przy okazji czuję się głupia i zagubiona.
Wciąż brak punktu orientacyjnego na horyzoncie. Gdybym miała odrobinę mniej zdrowego rozsądku, to może byłoby łatwiej przeżywać pustkę

2 komentarze:

  1. więc chyba znalazłaś punkt na horyzoncie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Co z Twoim wkurwieniem? Mnie moje zawsze gdzieś doprowadza. Obojętność jest najgorsza. "ANGER IS A GIFT".

    OdpowiedzUsuń