Czuję się zła i samotna i nie mam zupełnie nic do powiedzenia. To zapewne dlatego, że przy okazji czuję się głupia i zagubiona.
Wciąż brak punktu orientacyjnego na horyzoncie. Gdybym miała odrobinę mniej zdrowego rozsądku, to może byłoby łatwiej przeżywać pustkę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

więc chyba znalazłaś punkt na horyzoncie?
OdpowiedzUsuńCo z Twoim wkurwieniem? Mnie moje zawsze gdzieś doprowadza. Obojętność jest najgorsza. "ANGER IS A GIFT".
OdpowiedzUsuń