Dość mam całego tego biadolenia.
Zmuszani do jedzenia reklam z ostatnich stron programu telewizyjnego i srania dzwonkami na komórkę.
I źle, i wszystko źle.
A jak byłem mały to mieliśmy trzepak pod blokiem i fikołki robiliśmy. A teraz to oglądają hanemontane i nie robią fikołków i nawet w pokemony już nie grają i Disco Relax już nie leci, jak te dzieci na ludzi wyrosną, bez Dragon Balla i czekoladowych gwiazdek Milki, i tylko Justin Biber w telewizji.
GÓWNO. GÓWNO, gównogównogówno.
Ludzie, ledwo dorośliśmy a już czekam na "za moich czasów...".
Bo już kiedyś słyszałam.
I miałam wyrosnąć na sadystę, zboczeńca i chujwie co jeszcze. Tyle się w to Diablo nagrałam i tyle bezmózgich skośnych kreskówek z gołymi babami naoglądałam. Już nawet o koncertach Odgryzacza_Kurczakowych_Głów_Zaćpanego_Mordercy_Szczeniaczków_Satanisty nie wspomnę.
A tu dupa, patologii jak dotąd nie ma.
No, chyba że już nie dostrzegam. Jeśli nie dostrzegam, niech nikt mnie nie rozczarowuje.
W końcu nie przesadza się starych drzew
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz